czwartek, 7 sierpnia 2014

Żyrafa dla Olusia.

Dzierganie czapek sprawia mi coraz więcej radości, bo udają się tak jak zaplanuję. Czyli tak jak sobie życzy zamawiający. Moim najwierniejszymi odbiorcami są mama Ewa i Oluś. 
Była czapeczka ,,Jabłuszko z robaczkiem" 

A teraz główka urosła i pora na żyrafowanie





Żyrafa jest mniej więcej w połowie drogi do Olusia. Całą Polskę  musi przejechać. Mam nadzieję że spodoba mu się nowa rola.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz