Szczęśliwego Nowego Roku!
Ita bardzo Ci dziękuję za komentarz, nawet nie wiesz jak bardzo mnie zmotywował do zajrzenia tu.
Dzięki! dzięki, dzięki.
Powodów dla których dopuściłam się niedbalstwa było wiele. Początek roku szkolnego 4 dzieciaków połączony z rozpoczęciem pracy to nazbyt wiele. Zakończenie pracy - przedwczesne, też było deorganizujące cały mój układ domowy. Trochę więc trwało zanim pozbierałam się na tyle żeby wrócić do przyjemniejszych spraw. Po drodze świąteczny zamęt, nawał jasełek no i tak wyszło szydło z... wprawy. Ale, ale nie było tragicznie. Pośród lokalnych mam powstało grono chętnie pobierające lekcje szydełkowania ode mnie skromnej twórczyni, nie powiem, podbudowało mnie to bardzo. Niedługo po podstawach robiłyśmy aniołki na choinkę, w międzyczasie róże, i nawet szale. W planach mamy dywaniki z surowców wtórnych. Wprawdzie wyroby nie są wystawowe, ale za to ile frajdy i rozrywki dla grona mam oderwanych od pieluch, obiadków i bajeczek. Próbowałyśmy wszystkich po kolei technik twórczych , od makramy po dekoracje gipsowe, iiii narodził się pomysł na stworzenie spółdzielni. Projekt złożony, czekamy na wyniki.
Polecam wszystkim działania wspólne - nieoceniona radość i satysfakcja.
Nawet nie wiesz jak się cieszę, że powróciłaś na łono blogowe:):):)i do tego tak budujące wiadomości!Gratuluję! Trzymam kciuki:)
OdpowiedzUsuńzapraszam Cię na moje candy:)Pozdrawiam serdecznie:)